środa, 23 stycznia 2013

MNIAM!

Mam poważne zaburzenie. Każdej nocy, dosłownie każdej cholernie samotnej i żałosnej nocy otwieram lodówkę wyciągam z niej co popadnie. Kieruję się do sypialni, robię susa w moje duże (podwójne) łóżko i ...kwestionuje potrzebę przyjemności w postaci mężczyzny z krwi i kości. Jestem syta.

21 komentarzy:

  1. ja z kolei mam tak, że jak się denerwuję to zamiast mieć ściśnięty żołądek i nie móc nic jeść, to ja odwrotnie-jem na potęgę!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekolada czy seks... Seks, czy czekolada... Czekolada w przeciwieństwie do mężczyzny ma ten plus, że nie rozrzuca po pokoju swoich gaci i skarpetek...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybyś tylko wiedział jak ja pragnę bałaganu, jak pociągają mnie gacie i skarpetki porozrzucane po całym domu, ahhhh
      Matko! jak ja niesamowicie tęsknie za mieszkaniem z mężczyzną ;)

      Usuń
    2. Ostatnio gdzieś przeczytałam, że wg badań naukowców ponad połowa kobiet biorących udział w badaniu wolała zrezygnować z seksu niż z czekolady ;)

      Usuń
  3. Widzę, że nie tylko ja mam samotne i żałosne noce...

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekolada dobra na wszystko... całe inne jedzenie w sumie też ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja za słodyczami nie przepadam,ale może spróbuje z tą czekoladą skoro tak zachwalacie? Czytałam,że działa jako substytut seksu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za górami, za lasami w krainie w której nie brakuje seksu...Ajjjjjj!!!!- Nigdy, przenigdy nie zamieniłabym tej bajki na czekoladę =)
      Kobiety, które uważają, że coś może być substytutem seksu, muszą mieć mało udane "pożycie łóżkowe".

      Usuń
  6. eee... nie martw się, kiedyś się skończy (albo się roztyjesz, haha)

    Pamiętaj, że im bardziej na siłę - tym gorzej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybieram bramkę numer 3 czyli....lodówkę,ojjjjj
      Ps. Cierpliwość w tej materii nie jest moją silną stroną

      Usuń
  7. ale czekolada łóżka nie zagrzeje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. i nie pocałuje na "Dobranoc" i "Dzień dobry"...

      Usuń
  8. o! jak miło :D pozdrawiamy z łóżka. ja i miśki haribo :)))

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja ostatnio strasznie się objadam przed spaniem!
    W nocy nie jest wstanie mnie nic obudzić:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a co ze snami po wpakowaniu w siebie nocnej porcji kalorii? Ja nie potrafię się odgonić od koszmarów ;(

      Usuń
  10. :) a to takie niezdrowie a smaczne podjadanie.

    OdpowiedzUsuń
  11. Polecam lody grycana mocate plus czekolada :-) mniam...oczywiście z ukochaną osobą w łóżku zjadane, zlizywane z piersi i innych wzniesionych pożądaniem części ciała ukochanej osoby...ach aż mi serce zaczęło mocniej bić, dobrze ,że w lodówce mamy schowany jeszcze lody o smaku owoców leśnych... ciekawe jak będą smakować rozpuszczane ciepłem naszych ciał... . Życzę Ci aby za Ciebie w nocy ktoś tą lodówkę otworzył i przyszedł z tą czekoladą na to drugie puste miejsce w Twoim łóżku i po spałaszowaniu słodyczy spalał nawzajem do rana puste kalorie w miłosnych uniesieniach. :-*

    OdpowiedzUsuń