piątek, 9 listopada 2012

WIRTUALNY KOKTAJL BZDUR (ZBIJANIE BĄKÓW)

Napisał.
Nie odpisałam.
Jestem silna.
Będę silna.
Jak długo?
Dobrze, że nie ma go w pobliżu. Usiłuje się kontrolować. Moje ciało K-R-Z-Y-C-Z-Y, najwyraźniej kieruje się własną wolą...do czego powinnam się już przyzwyczaić. 

Wirtualna randka, wirtualne drinki, wirtualne łóżko, wirtualne pieszczoty. Cyber przestrzenna rewolucja?
Mr. High robi mi wyrzuty, że nie odpisuje na jego wiadomości. Dołącza smutne minki, tzw. emotikoinki-czyżby chodziło o podniesienie powagi sytuacji? Internet jako środek transportu uczuć? PIERDOŁA! Nie pozwolę sobie zainfekować wirusa w moim netbooku i przede wszystkim w sercu. Co to, to nie!
Nie jestem z tych super-nowoczesnych kobiet-typu second-life. Nie bawię się cyber zabawkami-uczuciami. Uznaję proste zasady:
Jeśli chcesz się omówić, ZADZWOŃ. 
Jeśli chcesz dać buziaka, ZBLIŻ USTA.
Jeśli masz na mnie ochotę, WYSZEPTAJ MI DO UCHA. 
Adonis pożądania - bomba testosteronowa, a w środku: wirtualna pustka. KILOBAJTY BZDUR internetowego Kazia-Zdzisia-Henia
UWAGA: Mr. High od teraz będzie tworzył nowy cyber-świat, gdzie przestrzeń tworzą monitory. Internet to przyszłość! Brawo! Uhhh, uhuhuh.
I co ma z tego wyjść? NIC! Takie ma być zakończenie? Po tylu zbliżeniach nagle znaleźliśmy się na poziomie co-zrobić-aby-się-nie-spotkać-w-realnym-świecie-ale-serdeczny?-kontakt-utrzymujmy-na-wszelki-wypadek.  Nowa oschła taktyka. Dlaczego podjął decyzję o detoksykacji ciała z realnych uniesień? WHY, OH WHY!?
Korespondencja wirtualna to jakiś żart, ale czego innego mogłam spodziewać się po informatyku?
To zupełnie głupie z jego strony, czysta farsa, nieużytek. Jak można tak łatwo odstawić na bok realna namiętność? Zupełnie jakby stworzył postać na swoje podobieństwo w grze THE SIMS i jakby wystarczało mu całowanie się z kobieta stworzoną w ten sam sposób  Yyyyyy, przepraszam, ale nie rozumiem tego dowcipu. To totalnie popieprzone!
Po kilku dniach pękłam i odpisałam. Od tego momentu nic nie napisał. Zrobiłam z siebie najautentyczniejszą idiotkę, koncertowo! Muszę znieść te upokorzenie z godnością. Mr High to dziecko, które zabawiło się laleczką i rzuciło ją w kąt. Faceci są bez sensu (wybaczcie, że generalizuje)
Żyli razem bardzo krótko, ale za to baaaaardzo szczęśliwie. 
Jak On śmiał być tak szaleńczo namiętny? JAK ON ŚMIAŁ! 
Jedyna Singielka w Mieście - wirtualna alternatywa kobiety
HAHAHAHAHAHAHAHAH HA HA HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAH 

30 komentarzy:

  1. Wiesz, ja naprawdę lubię facetów i uważam, że oni też czasem z nami łatwo nie mają... Ale ten jest jakiś porąbany. Daj sobie z nim spokój.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale bajecznie namiętny!
      Z każdym nowym dniem zapominam i staje się silniejsza, to dobry znak.

      Usuń
  2. Bądź silna dale i się nie dawaj;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Lovely blog <3
    Check out mine sometime if you want :))
    xx

    http://aimerose.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Pewnie poczuł coś więcej, przestraszył i boi się zaangażować, a z jakich powodów ... kto to wie ? ps. Chyba musisz wziąć dodatkową pracę aby rozładować emocje ;-). :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dodatkowe zajęcia, of course! Pracuje od 8:00 do późnych godzin nocnych...mimo to moje "wewnętrzne bazgroły" damsko-męskie mnie nie opuszczają =)

    OdpowiedzUsuń
  6. Informatycy sa dziwni - to moge potwierdzic;))))
    pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znałam wcześniej pewnego informatyka. Pewnie wtedy, gdybym poznała Go tak BLISKO jak Mr. High dziś byłabym bardziej przygotowana na tworzenie wirtualnego świata, hłe hłe =)

      Usuń
    2. :)))))
      ale nie byłoby tej namiętność co z MR HIGH :P

      Usuń
  7. faceci czasem sa dziwni niby chca gonic kroliczka a tak na serio to czekaja na gotowy paszczet normlanie;/ tego kolesia rzeczywisice powinnas osbie odpuscic skoro tylko przez lacze internetowe sie odzywa a kobieta potrzebuje sptokan dotyku bliskosci w koncu przytualnei sie do ekranu laptopa nie jest jakos ekscytujace brrr az sie boje ze moga nie dlugo byc e-randki;/ nie nie radki musza byc w realnym swiecie zdecydowanie!

    OdpowiedzUsuń
  8. Oczep się od informatyków, co?! haha
    Jeno z jednym wyjątkiem - masz rację ogólnie, zanika świat normalny i przelewa się w cyber-popieprzone-bajty.

    PS. Namiętny? A może nie on jest namiętny, tylko ty sama dajesz sobie upust temu co jest w środku i przy okazji widzisz tylko w nim wyobrażenie tej namiętności. No chyba, że namiętność to esemesy i kilka szybkich numerków w aucie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "... i kilka szybkich numerków w aucie?"
      Auć!!!

      Usuń
  9. Mój Luby jest programistą, ale u niego przejawia się to dość przewrotnie - twierdzi, że ma dość kontaktu "cyber" przez swoje studia i pracę, więc w życiu prywatnym woli stare, dobre face-to-face :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Proste zasady bywają najlepsze.

    OdpowiedzUsuń
  11. Z dumą przyłączam się do zacnego grona - jako setna obserwatorka:D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja dla ochrony systemu w komputerze mam avast,ale nie wiem jaki antywirus zainstalować w sercu!
    Świetnie to ujełaś.
    Pierdoły!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Umiejętnośc mówienia NIE(tzn. pisania na klawiaturze) <----taki antywirus powinien wystarczyć=)

      Usuń
  13. Twój blog uzyskał nominację do Liebster Blog. Szczegóły na moim blogu. Serdecznie zapraszam : ).

    OdpowiedzUsuń
  14. No proszę! Jestem podobnego zdania, że mimo wirtualnego świata, trzeba być świadomym tego realnego równiez :))


    POZDRAWIAM,
    KAMIL

    OdpowiedzUsuń
  15. Faceci są z sensem. My jedynie bez sensu się upieramy, by ten ich sens był naszym wymyślonym sensem :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten cytat świadczy o tym, że albo jesteś wyjątkowo mądrą kobietą, albo wyjątkowo nie lubisz świata kobiet =D

      Usuń
  16. i już na starcie podoba mi sie ten blog z racji tego ze kocham Carrie Bradshaw <3 :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Żadna namiętność nie zmieni tego ,że to dla Mnie nie jest facet tylko podgatunek i idiota. Prawdziwy mężczyzna nie unika rozmowy i nie zasypuję gradem głupich sms-ów (popis godny gimnazjalisty) zamiast przyjechać i wyjasnić spraę jak przystało na ludzi DOROSŁYCH.
    Proszę nie trać czasu na tego gamonia.

    OdpowiedzUsuń
  18. trzymaj sie laska i pamietaj ze szczescie musisz miec w sobie a facet to najczesciej tymczasowy dodatek,pisarze smsow i maili to rzeczywiscie osobny podgatunek zgadzam sie z blue eye,wlasnie z takim skonczylam,pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń