sobota, 11 maja 2013

SMS - WYSŁANO

Od kilku dni sms-uje z Mr. Moto. Nie jestem zwolenniczką flirtowania w ten sposób, ale w zaistniałej sytuacji (No make up, no love!) to jedyne wyjście.
Dawno, dawno temu, za górami, za lasami wychodziłam z przeświadczenia, że wymienianie tekstowych wiadomości między kobietą, a mężczyzną pozwala się wzajemnie poznać. Kilkuletnie doświadczenie i dogłębna analiza tej strefy pokazała, że to BUJDA-WYPOCINY! Zdecydowanie, nie zachwyca mnie to rozwiązanie, niczemu ono nie służy.
Jeśli wymiana feromonów nie następuje...Sms, nie sprawi, że guziki z bluzki się rozepną, a zamek z jeansów rozsunie....
Co więcej, długie sms-owanie potrafi doszczętnie zakończyć znajomość, kiedy tak naprawdę się jeszcze nie rozpoczęła.
Nie jestem zatem szczęśliwa iż dorwałam się do jego numeru.
Nie tracę jednak zasięgu, nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło...
W końcu makijaż zawita na mej twarzy :)

niedziela, 5 maja 2013

NO MAKE UP, NO LOVE !

Mr. Moto, nader odległy znajomy dorwał mnie na facebook'u. Powspominaliśmy stare dobre czasy, kiedy On był gitarzystą w dobrze zapowiadającym się rockowym zespole, a ja tancerką koncertującą po całej Polsce. Wówczas to On przez krótki czas chodził z koleżanką z mojej formacji tanecznej. Jeśli cofam się pamięcią, w czasy bardzo odległe, stwierdzam, ze nasze zespoły spędziły szalone chwile, o których wolałabym nie pamiętać. Nie było ich dużo, były za to bardzo skondensowane. Przyznaję, wrzuciłam go do szufladki z napisem "mężczyzna pachnący skrętami” (wersja ocenzurowana) Nie cierpię tego. Nienawidzę. To zabawne jak mało nam potrzeba, by stworzyć sobie pełny obraz drugiej osoby. Co ja o Nim wiem, oprócz tego, że uwielbia imprezować, grać na gitarze i akordeonie. że jest nieziemsko przystojny? To zabija nadzieję. Wobec poniższych faktów, postanawiam wyjąć Go z 'TEGO WORKA"
Zaprosił mnie na piwo, na przejażdżkę motorem (tak, tak to On jest autorem "podrywu na motor") potem znowu na piwo...
Może udało by się spotkanie, ale jest pewien problem. Jestem po operacji i przez sześć tygodni jestem wyjęta z życia. Nie chodzi o ból, o nieostrość widzenia i nawet nie o niezbyt zagojone oko, a o NIEMOŻNOŚĆ WYKONANIA MAKE UP-u. W życiu nie umówię się z mężczyzną bez maźnięcia tuszem rzęs i podkreślenia oka czarną kredką. Próżność? TRAFIŁA MNIE. A NIECH TAM!
MR. MOTO : Tęsknie za starymi czasami.....zawsze pamiętałem Ciebie, szkoda że wybrałem K...żałuje tego głupi jestem, musisz mi to wybaczyć:) - oryginalna pisownia

Czy On próbuje mi coś powiedzieć?


piątek, 3 maja 2013

PODRYW NA "MOTOR"

Dzisiejszy wycinek konwersacji na fb z dawno zapomnianym znajomym.
ON: Masz kask?

JA: Nie posiadam, chociaż mogłabym zapytać kilku znajomych.
ON: Świetnie, może ktoś miałby pożyczyć.
JA: Spytam. Odpowiedz mi tylko po co Ci kask, skoro już masz?
ON: Kask dla Ciebie. Wezmę Cię z tyłu... na motor ;P
O DING DING DONG !

czwartek, 2 maja 2013

"ROSOŁEK"

Może i moje spostrzeżenie nie do końca wbija się w tematykę bloga a jednak zaryzykuje - w końcu wszyscy jesteśmy ludźmi.
Przeszłam operację oczu. Czuje się źle. Nie mogę się schylać, nie mogę nosić ciężkich rzeczy, nie mogę ćwiczyć NIE MOGĘ, NIE MOGĘ, NIE MOGĘ - lista jest pełna. Mój wzrok wariuje. Mam wrażenie, że oczy mają opory by ze sobą współpracować. Pragnę jednak wierzyć, że podjęłam dobrą decyzję decydując się na tę poprawę...
Siedząc dzisiaj w poczekalni na wizytę kontrolną, pewna pani wykręciła numer telefonu: 
- Marcinku, kochanie, spóźnię się. Wyciągnij kurczaka z zamrażalnika. Zrobimy dzisiaj pyszny rosołek.
K O N S T E R N A C J A
i znowu pojawiły się myśli: czy kiedykolwiek przetnę pępowinę singielstwa?
Czy kiedykolwiek jeszcze będę mieć okazję przygotowania rosołku dla mojego lubego?
 

sobota, 13 kwietnia 2013

PORODÓWKA DREAM

Dzisiejszej nocy byłam bardzo szczęśliwa.
Leżałam na sali porodowej wraz z Sis. Obie miałyśmy słodko zaokraglone brzuszki. Po bólach jakie Nam towarzyszyły, domniemam iż lada moment miało odbyć się "rozwiązanie".

Obudziłam się otępiała, z silnym bólem brzucha...wszelkie niedogodności miały się jednak nijak do szczęścia jaki odczuwałam podczas snu. Kiedy otworzyłam oczy, jeszcze kilka chwil odczułam szczerą radość. Potem nastał smutek, że to tylko sen, że to GÓWNO PRAWDA!
Nadal jestem samotna.
OKRUTNY SEN.

wtorek, 2 kwietnia 2013

999

Wezwijcie lekarza. Jestem chora, obłożnie!
Moje ataki mają miejsce nocą. Z każdym kolejnym zachodem słońca jest coraz gorzej. Niepokoje się, że dzisiaj mogę osiągnąć apogeum "choroby".
Co się dzieje?
  • Napady paniki - musze włączyć TV lub radio, żeby usłyszeć ludzki głos
  • Totalna przenikająca próżnia- moje podwójne, ogromne łoże mnie przeraża
  • Bezsenność - dwa opakowania cudownych wspomagaczy snu...
  • Napady myśli - tony myśli!
 
Czy istnieje na to lek? Który lekarz wypisze receptę, jakie szczególne leczenie zaleci?
Nie mężczyzna (GPS nadal Go prowadzi do mnie)
Nie czekolada (Fuj! chyba ją przedawkowałam)
Nie przyjaciele (każdej nocy nie mogą ze mną spać)
Mam na myśli lekarstwo farmakologiczne,, które uśmierzy P U S T K Ę.

niedziela, 3 marca 2013

IMPRESJA

"Niektórzy robią na nas wrażenie. 
Nie ważne, że znaliśmy ich dzień, tydzień, miesiąc...i nie ważne czy wszystko co mówili było prawdą"